Stres, nadwaga i kalorie

Myślę, że każdy z nas ma podobne doświadczenie za sobą, czyli stres, ciężki dzień i ta ochota na słodycze i wtedy pochłaniamy ich bardzo dużą ilość. Oczywiście stres na krótką chwilę może delikatnie zahamować apetyt na zasadzie wydzielania kortykoliberyny przez podwzgórze, które jest centrum dowodzenia apetytu w mózgu. Daje on sygnał do nadnerczy, które mają za zadanie wydzielić adrenalinę, zahamuje ona apetyt ale jeżeli sytuacja stresowa przedłuża się to nadnercza wydzielają jeszcze jeden hormon kortyzol, który w tej sytuacji zwiększa apetyt. Wiele badań wykazało, że połączenie wysokiego poziomu kortyzolu i insuliny we krwi wzmaga apetyt na przekąski, które zawierają dużą ilość tłuszczu i cukrów prostych. Badanie na myszach wykazało, że w trakcie stresu, spożycie wysokokalorycznych posiłków powoduje szybsze przybieranie na wadze niż spożycie tej samej ilości kcal u myszy, które nie są w stresie.  Było to związane ze zwiększoną ilością insuliny w ciele migdałowatym, komórki nerwowe były mniej wrażliwe na insulinę i produkowały więcej neuropeptydu Y, którego jedną z wielu funkcji jest zwiększenie apetytu, poziomu insuliny a zmniejszenie wydatku energetycznego. W związku z czym mamy zamknięte koło, spożycie wysokokalorycznych posiłków zwiększa ilość insuliny, odpowiedzialnej za większe wydzielanie neuropeptydu, który z kolei zwiększa ilość insuliny we krwi powodując otyłość, insulinooporość…. i tak w kółko.

Warto zapanować nad stresem, nie pozbyć go się całkowicie bo jest nam potrzebny, bez niego tyle tysięcy lat byśmy nie przetrwali ale stres który trwa długo, który działa demotywująco może spowodować u nas otyłość i daleko idące powikłania otyłości.

 

Bibliografia:

https://www.sciencedaily.com/releases/2019/04/190425143610.htm

https://www.health.harvard.edu/healthbeat/how-stress-can-make-us-overeat

http://www.wbc.poznan.pl/Content/17517/ch02s05.html