RADA 6 – WĘGLOWODANY

A jak to jest z węglowodanami? Większa część z nas rezygnuje z nich głównie po to, aby szybciej kilogramy leciały w dół. Jest to prawda przynajmniej w początkowej fazie diety niskowęglowodanowej. Ubytek wagi jest znacznie szybszy niż przy standardowym rozkładzie makroskładników. Z kolei badania pokazują, że po 6 miesiącach, porównując stosowanie diety niskowęglowodanowej a diety standardowej odchudzającej, która opiera się na piramidzie zdrowego żywienia, waga pacjentów jest zbliżona.

Trochę wybiegłem za temat, który chcę poruszyć w tym tygodniu. Właściwie chciałbym wam pokazać, że można całkowicie inaczej podejść do diety odchudzającej. Uzyskując dużo lepsze rezultaty! Proponuje podzielić tydzień na dni treningowe czyli dzień wysokich węglowodanów i na dni nie treningowe czyli dzień niskich węglowodanów. Osobiście, kiedy redukuję wagę stosuję właśnie ten schemat diety. Ponieważ węglowodany traktuję jako energię dla moich mięśni w trakcie wysiłku fizycznego. W dni, które trenuję siłowo, zwiększam ilość węglowodanów, za to w dni bez treningu siłowego ( mogą być aeroby) zmniejszam ilość węglowodanów. Natomiast połowę energetyczności diety wyrównuję tłuszczem.
Przykład;
W dni treningowe spożywam 200 gramów węglowodanów z kolei w dni nie treningowe spożywam 100 gramów węgli. Da mi to ubytek ok. 400 kcal ( ponieważ 1 gram węgli to 4 kcal), który zastępuje około 22 gramami tłuszczu ( ponieważ 1 gram tłuszczu to 9 kcal ).

Nasze ciało potrafi się przyzwyczaić do diety odchudzającej. Dlatego warto co jakiś czas zmienić schemat żywienia aby organizm dostał nowy bodziec, który zmusi go do palenia rezerwowej tkanki tłuszczowej.